Discussion:
100.000 napromieniowanych dzieci
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
mkarwan
2008-06-18 15:35:42 UTC
Permalink
(...)Sefardyjczycy - kultura żydowska, która rozwinęła się w
arabskojęzycznych krajach islamskich, zwłaszcza w Afryce Północnej.
Po wygnaniu Żydów z Hiszpanii i Portugalii, społeczności sefardyjskie
powstały m.in. na Bałkanach, w Turcji, Włoszech, Holandii i Grecji.
14 sierpnia, o 9 rano, izraelska stacja telewizyjna "Kanał 10", złamała
wszelkie zakazy i ujawniła najohydniejszy sekret syjonistycznych
lejberzystowskich założycieli Izraela - umyślną, masową radiację wszystkich
młodych Sefardyjczyków.

Pokaz rozpoczęła projekcja filmu dokumentalnego, pt. "100.000
napromieniowanych" oraz dyskusja z udziałem specjalistów, prowadzona przez
gospodarza programu, Dana Margalita. Było to o tyle zaskakujące, że
dotychczas był on znany z posłuszeństwa dla establishmentu.

Dane o filmie:
"100.000 napromieniowanych", wydane przez Dimona Productions Ltd. w 2003
roku.
Producent - Dudi Bergman. Reżyseria - Aszer Chamias, David Balrosen.

Uczestnicy dyskusji:
marokańska piosenkarka, David Edrei, przywódca komitetu rekompensat dla
ofiar prześwietleń na grzybicę strzygącą oraz Boaz Lev, rzecznik
ministerstwa zdrowia.

W 1951 roku, naczelnik ministerstwa zdrowia, Czaim Szeba, wrócił z USA z 7
rentgenowskimi maszynami, które podarowała mu amerykańska armia.
Miały zostać użyte w masowym eksperymencie na całym pokoleniu
Sefardyjczyków, służących jako króliki doświadczalne.
Każde dziecko sefardyjskie miało dostać 35 tys. razy większą od
dopuszczalnej dawkę promieniowania, skierowaną bezpośrednio w głowę.

Za doświadczenie rząd amerykański płacił 300 mln lirów izraelskich, co
stanowi równowartość współczesnych miliardów dolarów.
Dla porównania, cały ówczesny budżet ministerstwa zdrowia Izraela zamykał
się w sumie 60 mln lirów.
Dla niepoznaki, podczas wycieczek szkolnych dzieci zabierane były na
odosobnienie, w celu napromieniowania.
Rodzinom tłumaczono, że promieniowanie ma stanowić zabezpieczenie przeciwko
grzybicy oraz pasożytom.

Wkrótce po napromieniowaniu 6 tys. dzieci zmarło, a te, które pozostały przy
życiu, do dziś umierają z powodu raka i innych chorób.
Zanim zmarły, ofiary cierpiały na ataki epilepsji, zanik pamięci, chorobę
Alzheimera, przewlekłe bóle głowy i psychozę.

Tak, ten chłodny opis oddaje tematykę filmu dokumentalnego "100.000
napromieniowanych".
Czym innym jest jednak oglądanie ofiar na ekranie.
Marokańskia kobieta opisuje, co czuła, gdy napromieniowano ją dawką 35 tys.
razy wyższą niż dopuszczalna przy prześwietleniach rentgenowskich:
Krzyczałam, aby ból odegnać.
Odegnać ból.
Odegnać ból.
Ale on nigdy nie odszedł.

Brodaty, zgarbiony człowiek, idący powoli ulicą: mam dopiero 50 lat, a
wszyscy myślą, że mam 70.
Musze się pochylać, aby nie upaść. Zabrali mi moją młodość tymi
prześwietleniami rentgenowskimi.

Starsza kobieta, która napromieniowała tysiące dzieci.
Ustawiali je rzędami, golili głowy i smarowali żelem.
Następnie dawano im piłkę między nogi, aby nie mogły się ruszać.
Na ciałach nie miały żadnej ochrony, nie było dla nich ołowianych kamizelek.
Mnie powiedziano, że to dla ich dobra, aby usunąć grzybicę.
Gdybym tylko wiedziała, na jakie niebezpieczeństwo skazano te dzieci, nigdy
nie dałabym się na to namówić...
Nigdy!!!

Ponieważ całe ciało dzieci było wystawione na promieniowanie, zmieniono
konstytucję genetyczną wielu z tych dzieci, wpływając na następne pokolenia.
Kobieta ze zniekształconą twarzą: Cała trójka moich dzieci ma te same zmiany
rakowe, co moja napromieniowana wtedy rodzina.
Niech nikt nie mówi mi, że to przypadek.

Każdy zauważy, że sefardyjskie kobiety pod pięćdziesiątkę mają dziś rzadkie,
niejednolite włosy, które próbują pokryć henną.
Ludzie przyjęli, że to zwyczajne wśród sefardyjskich kobiet.
Oglądamy na filmie kobietę w czapce stylu bejsbolowego.
Wyciąga przed kamerę zdjęcie ślicznej nastolatki z pięknymi, długimi,
czarnymi włosami.
To ja, zanim mnie napromieniowali.
Popatrzcie na mnie teraz.
Zdejmuje z głowy czapkę: nawet henna nie ukryje tych przerażających,
pokrytych bliznami, czerwonych, łysych placków.

Wśród ofiar najwięcej było Marokańczyków, bo byli największą grupą
sefardyjskich emigrantów.
Wbrew logice, napromieniowani stali się najbiedniejszą i najbardziej
kryminogenną grupą ludności.
W przeciwieństwie do nich, Marokańczycy, którzy uciekli do Francji, stali
się zamożni i wykształceni.
Popularne tłumaczenie tego zjawiska miało być takie, że do Francji
wyemigrowali bogaci i sprytni.
Prawda jest jednak taka, że głów dzieci marokańskich imigrantów we Francji
nie poddano smażeniu promieniami gamma.

Film jasno pokazuje, że operacja nie była przypadkowa.
Ryzyko wynikające z działania promieni rentgenowskich znane było już wtedy,
od ponad 40 lat.
Oficjalne wytyczne dla prześwietleń w roku 1952, mówiły o maksymalnej dawce
0.5 rada dla dziecka izraelskiego.
Nie było więc żadnej pomyłki.
Dzieci zostały celowo wystawione na niebezpieczeństwo.

David Deri zauważa, że tylko sefardyjskie dzieci zostały napromieniowane:
Byłem w klasie, gdy przyszli po nas ludzie, aby wziąć nas na wycieczkę.
Dzieciom Aszkenazi kazano pozostać w klasie, a resztę, o ciemniejszej
kompleksji, poproszono do autobusu.

Film pokazuje historyka, dającego skróconą lekcję historii ruchu eugeniki -
programu mającego na celu usunięcie słabych stron społeczeństwa.
Historyk podaje, że operacja "grzybica strzygąca", była programem
eugenicznym, wymierzonym w usunięcie słabych szczepów ze społeczeństwa.

Film cytuje dwóch znanych, anty-sefardyjskich, rasistowskich przywódców
Izaela: Nahuma Goldmanna i Levi Eszkola.

Goldmann spędził czas Holocaustu w Szwajcarii, gdzie dopilnował, by jedynie
niewielu uchodźców znalazło schronienia.
Następnie poleciał do Nowego Jorku, gdzie stanął na czele Światowego
Kongresu Żydów, kierowanego wtedy przez Samuela Bronfmana.
Według kanadyjskiego pisarza Mordekaja Richlera, Bronfman zawarł z
kanadyjskim ministrem Mackenzie King'iem umowę, uniemożliwiającą przybywanie
żydowskim emigrantom do Kanady.

Rola Levi Eszkola podczas Holokaustu nie ograniczała się do zaniechania
ratowania życia. Był wręcz zajęty odbieraniem życia.
Oto fragment biografii Eszkola z witryny rządu Izraela: W 1937 roku, Eszkol
odgrywał kluczową rolę w ustanowieniu Kompani Wodnej Mekorot, będąc tym,
który przekonywał rząd niemiecki, aby zezwalał na emigracje Żydów do
Palestyny, pozwalając im zabrać ze sobą część majątków, głównie w formie
wyposażenia zbudowanego w Niemczech.

Podczas, gdy żydowski świat bojkotował nazistowskie Niemcy 1930-tych,
Agencja Żydowska w Jerozolimie popierała Hitlera.
Zawarto umowę, tzw. Zezwolenie Transferu, na mocy której hitlerowcy mieli
wygonić niemieckich Żydów do Palestyny, a lejberzystowscy syjoniści mieli
zmusić imigrantów do wydania swych majątków na zakup wyłącznie niemieckich
towarów.

Gdy Agencja Żydowska miała już niemieckich Żydów, na których jej zależało,
zostali oni potajemnie indoktrynowani anty-żydowskością Sabbataja Cwi oraz
Jakuba Franka.
Wtedy pozwolono nazistom zająć się Żydami pozostałymi w Europie.
Holokaust był programem eugenicznym, a Levi Eszkol odgrywał w nim znaczącą
rolę.

W tym momencie na ekranie pojawia się marokańska kobieta: To był holocaust,
holokaust sefardystów.
Chciałabym wiedzieć, dlaczego nie znalazł się nikt, kto by to zatrzymał?

David Deri, zarówno na filmie, jak i będąc uczestnikiem dyskusji, wyrażał
frustrację z powodu niemożności znalezienia akt lekarskich z czasu swego
dzieciństwa: Próbowałem dowiedzieć się, co mi zrobili, kto to autoryzował,
na czyje polecenie.
Niestety ministerstwo zdrowia powiedziało, że moje akta zginęły. Boaz Lev,
minister zdrowia, powiedział, że wszystkie zapiski spłonęły w pożarze.
Rzecznik ministerstwa zdrowia, Boaz Lev: Niemal wszystkie akta spłonęły w
pożarze.

Pomóżmy więc Panu Deri wytropić prawdę o tym, kto wydał rozporządzenia.
W tym miejscu muszę jednak wprowadzić swoją osobę.
Około 6 lat temu badałem sprawę porwania 4,5 tys. jemeńskich niemowląt i
dzieci w pierwszych latach państwowości Izraela.
Spotkałem się z przywódcą ruchu na rzecz dzieci jemeńskich, rabinem Uzi
Meshulum, uwięzionym z powodu próby ujawnienia prawdy na ten temat.
Później został on odesłany do domu w stanie wyniszczenia, z którego już
nigdy się nie wykaraskał.
Powiedział mi wtedy, że wszystkie te dzieci zostały wysłane do Ameryki, w
celu przeprowadzenia na nich testów nuklearnych.
Amerykański rząd zakazywał eksperymentów na ludziach, więc potrzebował
"królików doświadczalnych".
Rząd Izraela zaoferował ludzi na ten cel, w zamian za pieniądze oraz
nuklearne tajemnice.

Inicjatorem izraelskiego projektu jądrowego był przewodniczący rady obrony
Izraela, Szimon Peres.
Rabbin Jerozolimy, David Sevilia, potwierdził tę zbrodnię. Później widziałem
zdjęcia blizn popromiennych na kilku niemowlętach, które przeżyły, oraz
klatki, w których przewieziono je do Ameryki.
Nieco wcześniej niż pięć lat temu, opublikowałem w internecie moje
przekonanie, że syjonistyczny rząd lejberzystowski Izraela prowadził
doświadczenia jądrowe na Jemeńczykach i innych sefardyjskich dzieciach,
zabijając tysiące z nich.
Niecałe trzy lata temu opublikowałem to ponownie w swojej ostatniej książce,
pt. "Save Izrael!" (Ocalić Izrael!).
Spotkało mnie z tego powodu wiele nieprzyjemności. Jednak miałem rację.

Wróćmy jednak do filmu. Mówią nam, że w latach 1940-tych prawo USA zakazało
doświadczeń nuklearnych przeprowadzanych na więźniach, chorych umysłowo i
tym podobnych. Amerykański program atomowy potrzebował nowego źródła,
ludzkich "królików doświadczalnych" i rząd Izraela dostarczył ich.

Oto skład rządu z czasu grzybicy i okrucieństwa:
premier - David Ben Gurion, minister finansów - Eliezer Kaplan,
minister osadnictwa - Levi Eszkol,
minister spraw zagranicznych - Mosze Szarrett,
minister zdrowia - Josef Burg, minister pracy - Golda Meir,
minister policji - Amos Ben Gurion.

Najwyższa, poza-gabinetowa pozycja należała do Szimona Peresa,
przewodniczącego Rady Obrony Izraela.

Jest absurdem, że program pochłaniający miliardy dolarów z funduszy USA,
byłby nieznany premierowi Izraela, tak zgłodniałego gotówki.
Ben Gurion doskonale o wszystkim wiedział, dlatego też wybrał na ministra
policji swojego syna, na wypadek, gdyby ktoś zechciał się wmieszać.

Przyjrzyjmy się również innym członkom spisku, zaczynając od ministra
finansów, Eliezera Kaplana.
Zajmował się zyskami z transakcji, a jako formę wiecznej nagrody, nazwano
jego imieniem szpital w pobliżu Rehovot.
Nie jest jedynym w tym wypadku.
Czaim Szeba, rasistowski bigot, który przewodził "Korporacji Grzybica",
nadał swe imię całemu kompleksowi medycznemu.
Nie trzeba przypominać, że jeżeli w środowisku medycznym jest choć odrobina
przyzwoitości, nazwy tych placówek zdrowia trzeba zmienić.

Kolejny jest Josef Burg, którego przywódcy ruchu Dzieci Jemeńskie czynią
odpowiedzialnym za porwania ich niemowląt.
Jako minister zdrowia, odegrał zapewne kluczową rolę w morderstwach
"przeciwgrzybicznych".
To wyjaśniałoby późniejsze dziwne zachowanie jego syna, Avrahama Burga, jako
rozjemcy pokojowego.
Nie zapomnijmy o Mosze Szarretcie, który w Aleppo, w 1944 roku aresztował
rabina Joela Branda za propozycje uratowania 800 tys. Żydów uwięzionych na
Węgrzech.
Najczęściej cytowane słowa Szarretta: Jeżeli Szimon Peres wejdzie w skład
rządu, rozerwę moje szaty i zacznę lamentować.
Kilku aktywistów Dzieci Jemeńskich powiedziało mi, że słowa Szarretta
dotyczyły porwań dzieci jemeńskich.

Inni amatorscy historycy powiedzieli mi, że Levi Eszkol otwarcie i z dumą
wyznawał swoją wiarę w założenia Sabbataja Cwi.
Pomimo starań nie udało mi się znaleźć dokładnego cytatu, jednakże wiemy, że
Eszkol w okresie "grzybiczym" służył jako minister osadnictwa, a następnie
przejął funkcję ministra finansów od Kaplana.

Cytat z jego życiorysu: W 1951 Eszkol został ministrem rolnictwa i rozwoju.
Dekada lat 1952 do 1963 charakteryzowała się bezprecedensowym wzrostem
gospodarczym, pomimo ciężaru finansowania fal emigrantów.
W 1956 roku, podczas kampanii Synaj rozpoczął on służbę jako minister
finansów.
W latach 1949-1963, Eszkol był również szefem osadniczego oddziału
Żydowskiej Agencji.
Przez cztery pierwsze lata izraelskiej państwowości, był również skarbnikiem
Agencji, odpowiedzialnym za zdobywanie funduszy na rozwój kraju, napływ fal
licznych emigrantów i wyposażenie armii.

Słowem, to przede wszystkim Eszkol był odpowiedzialny za izraelskich
imigrantów, czyli tych, których wysyłał na śmierć w komnatach radiacyjnych
tortur.

Wreszcie, Golda Meir.
Nie znamy jej roli, ale znała tajemnicę i została wynagrodzona.
Zauważcie, że w późniejszym czasie każdy premier mianowany do roku 1977, do
wyborów Menachema Begina, pochodził z tej kliki.
Następcy tych rzeźników przynieśli nam "pokój" w Oslo i są oni gotowi
wymazać osadników z Judei, Samarii i Gazy równie skutecznie, jak załatwili
podrzędnych, śniadych Żydów, którzy dostali się w ich szpony 50 lat
wcześniej.

Wyobraźcie sobie, że jest 1952 rok i jesteście na spotkaniu w rządzie, na
temat, czy wysłać jemeńskie dzieci do Ameryki na zagładę promienną, czy też
zgładzić je na miejscu.
Właśnie o tym dyskutowali podczas obrad nad sprawami stanu, sabbajaniści -
założyciele naszego kraju.

Po zakończeniu filmu, gospodarz programu Dan Margalit, próbował bez
przekonania usprawiedliwić to, co widział: To były ciężkie czasy, chodziło o
każdy dzień przetrwania.
Przerwał jednak, wiedział bowiem, że nie ma przebaczenia za rzeź na
sefardyjskich dzieciach.
Marokańska piosenkarka skwitowała to, co widziała: To będzie bolało, ale
prawda musi zostać ujawniona.
W przeciwnym wypadku, rany nigdy się nie zagoją.

Żyje jedna osoba, która zna prawdę i brała udział w tym okrucieństwie.
Lider opozycji, Szimon Peres, zwolennik pokoju.
Jedyną szansą na ujawnienie prawdy i rozpoczęcie procesu gojenia ran, jest
rozpoczęcie śledztwa w sprawie porwania 4,5 tys. jemeńskich dzieci i
napromieniowaniu 100 tys. dzieci sefardyjskich.

Nigdy jednak się to nie stanie.
Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Film dokumentalny pokazano w tym samym czasie, co najpopularniejszy i
najwyżej notowany w Izraelu program roku, "A Star Is Born" (Wzeszła
Gwiazda).

Następnego dnia żadna z gazet nie wspomniała o emisji filmu "100.000
napromieniowanych".
Natomiast zdjęcie nowonarodzonej gwiazdy zajmowało w nich pół strony
tytułowej.
Tak właśnie grzebie się prawdę w Izraelu i jakoś wciąż sztuczki te udają
się.
W taki sam sposób ukryto prawdę o zabójstwie Rabina.
Kilkaset tysięcy osób widziało jednak film na ekranach telewizyjnych i nigdy
nie zapomni prawdy.
Jeżeli zabójstwo Rabina nie pogrzebało lejberzystowskiego syjonizmu na
dobre, miejmy nadzieję, że "100.000 napromieniowanych" to w końcu zrobi.

Barry Chamish (www.barrychamish.com)
Tłumaczenie: Piotr Bein i Paweł Zasuń
"Wir" nr 4 (październik 2004 r.) i www.wir.ca
(...)
źródło http://poland.indymedia.org/pl/2006/08/22644.shtml
Robert Tomasik
2008-06-19 15:31:12 UTC
Permalink
U?ytkownik "mkarwan" <***@poczta.onet.pl> napisa? w wiadomo?ci news:g3badq$m8u$***@nemesis.news.neostrada.pl...

Pytam, bo nie wiem:

1) Czy znane Ci są ewentualne przeciwne poglądy na ten temat? Przecież to
ludobójstwo. Czy którakolwiek organizacja światowa odpowiedzialna za
ściganie zbrodni zajęła prawomocne stanowisko w tej sprawie?

2) Na ile wiarygodny jest ten film? Skąd przykładowo ta piosenkarka, która
pomimo przekroczenia śmiertelnej dawki żyje i bierze udział w dyskusji? -
jeśli dobrze zrozumiałem Twoja wypowiedź. Wyjaśniono to?

3) Czy ta informacja o zwalczaniu grzybicy nie jest jakimś błędem
tłumaczenia? Bo jakoś nie słyszałem o zwalczaniu grzybów promieniami
rentgena. Tam występuje jakaś kobieta, która to robiła. Pewnie pracownik
służby zdrowia. To nie wiedziała, co robi? Jakaś kretynka?

4) Za co płacił rząd USA tak bajońskie sumy? Miał jakiś interes w
eksterminacji populacji Sefardyjczyków? Rozumiał bym doświadczenie
zmierzające do ustalenia skutków promieniowania. Chyba wszystkie mocarstwa
po II WS starały sie takie badania robić z obawy przed konfliktem
nuklearnym. Ale czemu akurat na jednej społeczności? Przecież to
zaprzeczenie sztuki eksperymentowania. To tak, jakby badać same FIAT-y 126p
i na tej podstawie wnioskować skutki zderzeń Mercedesów.

5) Z Twojej wypowiedzi wynika, że napromieniowano 35.000 dzieci. To musiało
chwilę trwać. Przy takiej dawce śmierć, albo przynajmniej bardzo poważne
dolegliwości powinny wystąpić po kilku godzinach, a zatem trudno uwierzyć,
że owe 35.000 osób nie zaprotestowało przed tego typu zabiegami. Zanim
napromieniowano ostatnie osoby, to pierwsze musiały umrzeć. Zwłaszcza, gdy
robiono to 7 urządzeniami.

6) Czy ktoś badał, czy aby dolegliwości rzekomo napromieniowanych nie
wynikają z innych przyczyn? Czy nie mieszkali na jakimś osobnym terenie,
który mógł zostać skażony? Znasz wyniki tych badań?

7) Skąd zarzut, że Agencja Żydowska pozwoliła Niemcom na wymordowanie
żydów? Czy miała ona praktyczne możliwości przeciwstawienia się?

Ta takie proste pytania nasuwające się mi po lekturze Twojego postu.
mkarwan
2008-06-19 18:21:38 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Z Twojej wypowiedzi wynika
To nie moja wypowiedź, a zacytowany przeze mnie artykuł do którego podałem
link.
Dziwne, że tego nie zauważyłeś.
Polecam artykuł z Haertz "Running rings around the victims" autor Aryeh
Dayan opublikowany 30 lipca 2004 r.
Robert Tomasik
2008-06-19 19:00:14 UTC
Permalink
Post by mkarwan
To nie moja wypowiedź, a zacytowany przeze mnie artykuł do którego
podałem link.
Dziwne, że tego nie zauważyłeś.
Zauważyłem. Ale skoro rozpocząłeś na ten temat dyskusję, to liczyłem, że
Twoja wiedza jest większa od mojej. Stąd pytam. Nie mam pretensji do Ciebie
za treść tego artykułu. Zaciekawił mnie. Po prostu chciał bym sobie na ten
temat wyrobić własny pogląd niekoniecznie oparty na jednym filmie i
wypowiedzi kilku osób współdziałających ze sobą, bo to może być (choć nie
koniecznie musi) wypatrzony pogląd.
mkarwan
2008-06-19 19:40:11 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
To nie moja wypowiedź, a zacytowany przeze mnie artykuł do którego
podałem link.
Dziwne, że tego nie zauważyłeś.
Zauważyłem. Ale skoro rozpocząłeś na ten temat dyskusję, to liczyłem, że
Twoja wiedza jest większa od mojej. Stąd pytam. Nie mam pretensji do
Ciebie za treść tego artykułu. Zaciekawił mnie. Po prostu chciał bym sobie
na ten temat wyrobić własny pogląd niekoniecznie oparty na jednym filmie
i wypowiedzi kilku osób współdziałających ze sobą, bo to może być (choć
nie koniecznie musi) wypatrzony pogląd.
Trudno dyskustować z faktami, a te są porażające.
Ukazał się nie tylko film ale i artykuł w Haertz.
Zwróć uwagę na ten fragment:
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Film dokumentalny pokazano w tym samym czasie, co najpopularniejszy i
najwyżej notowany w Izraelu program roku, "A Star Is Born" (Wzeszła
Gwiazda).

Następnego dnia żadna z gazet nie wspomniała o emisji filmu "100.000
napromieniowanych".
Natomiast zdjęcie nowonarodzonej gwiazdy zajmowało w nich pół strony
tytułowej.
Tak właśnie grzebie się prawdę w Izraelu i jakoś wciąż sztuczki te udają
się.
W taki sam sposób ukryto prawdę o zabójstwie Rabina.
Kilkaset tysięcy osób widziało jednak film na ekranach telewizyjnych i nigdy
nie zapomni prawdy."
Robert Tomasik
2008-06-20 22:11:35 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Trudno dyskustować z faktami, a te są porażające.
Ukazał się nie tylko film ale i artykuł w Haertz.
Ale źródło pochodzenia obydwu jest chyba jedno. Czy to są już fakty?
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS mocarstwa
obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne" eksperymenty mające
na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych skutków takiej wojny. Na pewno
robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje się gdzieś czytałam o Francuzach.
Tak więc informacja o podobnych eksperymentach w Izraelu jest
prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie metodologia. Wybieranie jednego narodu
jest sprzeczne z zasadami eksperymentowania, ale może mieli jakiś inny
pomysł na życie.
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i dowód
tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Post by mkarwan
Film dokumentalny pokazano w tym samym czasie, co najpopularniejszy i
najwyżej notowany w Izraelu program roku, "A Star Is Born" (Wzeszła
Gwiazda).
Następnego dnia żadna z gazet nie wspomniała o emisji filmu "100.000
napromieniowanych".
Natomiast zdjęcie nowonarodzonej gwiazdy zajmowało w nich pół strony
tytułowej.
Tak właśnie grzebie się prawdę w Izraelu i jakoś wciąż sztuczki te udają
się.
W taki sam sposób ukryto prawdę o zabójstwie Rabina.
Kilkaset tysięcy osób widziało jednak film na ekranach telewizyjnych i nigdy
nie zapomni prawdy."
Pytanie, czy to prawda.
mkarwan
2008-06-21 08:39:44 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Trudno dyskustować z faktami, a te są porażające.
Ukazał się nie tylko film ale i artykuł w Haertz.
Ale źródło pochodzenia obydwu jest chyba jedno. Czy to są już fakty?
Informacja ukazała w dwóch poważnych, jak na warunki izraelskie,
publikatorach.
Nie mam powodów aby uznać te informacje za nieprawdziwe, traktuję je więc
jako fakty.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS mocarstwa
obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne" eksperymenty
mające na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych skutków takiej wojny.
Na pewno robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje się gdzieś czytałam o
Francuzach. Tak więc informacja o podobnych eksperymentach w Izraelu jest
prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie metodologia. Wybieranie jednego narodu
jest sprzeczne z zasadami eksperymentowania, ale może mieli jakiś inny
pomysł na życie.
To może świadczyć o podziałach istniejących wśród Żydów.
Ofiary holokaustu przybyłe do Izraela nazywano tam potocznie "mydło".
Gdyby ktoś w Polsce pozwolił sobie na takie określenie okrzyknięto by go
antysemitą.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i dowód
tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Jeśli film czy artykuł zawiera, jak piszesz "stek bzdur", wtedy nie ma
powodów aby blokować się publikację.
Wystarczy przedstawić argumenty udowadniające, że jest to "stek bzdur".

Dlatego nie sądzę aby film i artykuł zawierały jak piszesz "stek bzdur".
Podejmowane działania w celu ukrycia sprawy świadczą, że to jest jednak
prawda.
Ten kto nie boi się prawdy, nie czyni zabiegów aby ją ukryć.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Film dokumentalny pokazano w tym samym czasie, co najpopularniejszy i
najwyżej notowany w Izraelu program roku, "A Star Is Born" (Wzeszła
Gwiazda).
Następnego dnia żadna z gazet nie wspomniała o emisji filmu "100.000
napromieniowanych".
Natomiast zdjęcie nowonarodzonej gwiazdy zajmowało w nich pół strony
tytułowej.
Tak właśnie grzebie się prawdę w Izraelu i jakoś wciąż sztuczki te udają
się.
W taki sam sposób ukryto prawdę o zabójstwie Rabina.
Kilkaset tysięcy osób widziało jednak film na ekranach telewizyjnych i nigdy
nie zapomni prawdy."
Pytanie, czy to prawda.
Nie ma argumentów aby stwierdzić, że to nie prawda.
Robert Tomasik
2008-06-21 14:08:14 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS mocarstwa
obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne" eksperymenty
mające na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych skutków takiej wojny.
Na pewno robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje się gdzieś czytałam o
Francuzach. Tak więc informacja o podobnych eksperymentach w Izraelu
jest prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie metodologia. Wybieranie jednego
narodu jest sprzeczne z zasadami eksperymentowania, ale może mieli jakiś
inny pomysł na życie.
To może świadczyć o podziałach istniejących wśród Żydów.
O podziałach nic nie musi świadczyć. Były i są. Widziałem z bliska.
Post by mkarwan
Ofiary holokaustu przybyłe do Izraela nazywano tam potocznie "mydło".
Gdyby ktoś w Polsce pozwolił sobie na takie określenie okrzyknięto by go
antysemitą.
Gdyby ktoś inny, niż Żyd ich tak nazwał, to na pewno. Ale Żyda nazwać
antysemitą, to już lekka przesada. W kościele katolickim też czasem się
wspomina o "moherowych beretach". Nawet odzywają się głosy, że to wymyślili
przeciwnicy kościoła. Katolickiego Papieża Jana P. II do katolickiej Moskwy
de facto nigdy nie wpuszczono, a przecież prawosławie to też katolicyzm.
Czemuż u Żydów miało by być inaczej?
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i
dowód tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Jeśli film czy artykuł zawiera, jak piszesz "stek bzdur", wtedy nie ma
powodów aby blokować się publikację.
Wystarczy przedstawić argumenty udowadniające, że jest to "stek bzdur".
Czasem trudno jest udowodnić, że bsdura jest bzdurą. Takich dziwnych
historii krąży po sieci mnóstwo. A to UFO zbudowane przez Hitlera. A to
tajne bazy na dalekim południ, które były rzekomo bezskutecznie szturmowane
na przełomie lar 40/50. Ufonauci w strefie 11 itd. Z tym sie nie da
dyskutować, bo żebyś nie wiem jakie argumenty racjonalne przeciwstawił
piewcom teorii spiskowych, to zaraz powiedzą, że to zdrada.
Post by mkarwan
Dlatego nie sądzę aby film i artykuł zawierały jak piszesz "stek bzdur".
Podejmowane działania w celu ukrycia sprawy świadczą, że to jest jednak
prawda.
Ten kto nie boi się prawdy, nie czyni zabiegów aby ją ukryć.
To argument. Nie dowód, ale silna poszlaka. Pytanie, w jakiej części te
informacje są prawdziwe.
p47
2008-06-21 14:31:23 UTC
Permalink
(...)
Katolickiego Papieża Jana P. II do katolickiej Moskwy de facto nigdy nie
wpuszczono, a przecież prawosławie to też katolicyzm.
Dla scisłości,- prawosławie to w żadnym wypadku nie jest katolicyzm!!!
Natomiast zarówno prawosławie, jak i katolicyzm to chrzescijaństwo!


p47
Robert Tomasik
2008-06-22 00:32:56 UTC
Permalink
Katolickiego Papieża Jana P. II do katolickiej Moskwy de facto nigdy nie
wpuszczono, a przecież prawosławie to też katolicyzm.
Dla ścisłości,- prawosławie to w żadnym wypadku nie jest katolicyzm!!!
Natomiast zarówno prawosławie, jak i katolicyzm to chrześcijaństwo!
Faktycznie, masz oczywiście racje. Ale idea mojej wypowiedzi pozostaje
niezmieniona. W chrześcijańskiej wierze też mamy ostre podziały.
mkarwan
2008-06-22 16:55:53 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS mocarstwa
obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne" eksperymenty
mające na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych skutków takiej wojny.
Na pewno robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje się gdzieś czytałam o
Francuzach. Tak więc informacja o podobnych eksperymentach w Izraelu
jest prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie metodologia. Wybieranie jednego
narodu jest sprzeczne z zasadami eksperymentowania, ale może mieli jakiś
inny pomysł na życie.
To może świadczyć o podziałach istniejących wśród Żydów.
O podziałach nic nie musi świadczyć. Były i są. Widziałem z bliska.
Gdzie?
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ofiary holokaustu przybyłe do Izraela nazywano tam potocznie "mydło".
Gdyby ktoś w Polsce pozwolił sobie na takie określenie okrzyknięto by go
antysemitą.
Gdyby ktoś inny, niż Żyd ich tak nazwał, to na pewno. Ale Żyda nazwać
antysemitą, to już lekka przesada.
Są tacy, którzy nazywają Żydów antysemitami i są to Żydzi i filosemici.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i
dowód tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Jeśli film czy artykuł zawiera, jak piszesz "stek bzdur", wtedy nie ma
powodów aby blokować się publikację.
Wystarczy przedstawić argumenty udowadniające, że jest to "stek bzdur".
Czasem trudno jest udowodnić, że bsdura jest bzdurą.
W tym przypadku wystarczyło udowodnić, ze nie istnieją osoby które były
napromieniowane.
Tego nie zrobiono bo jak wynika z artykułów jest stowarzyszenie osób
poszkodowanych, a więc takie osoby istnieją i one sa dowodem na to, że to co
opisano w artykułach zdarzyło się.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Dlatego nie sądzę aby film i artykuł zawierały jak piszesz "stek bzdur".
Podejmowane działania w celu ukrycia sprawy świadczą, że to jest jednak
prawda.
Ten kto nie boi się prawdy, nie czyni zabiegów aby ją ukryć.
To argument. Nie dowód, ale silna poszlaka. Pytanie, w jakiej części te
informacje są prawdziwe.
Dla mnie to dowód wystarczająco oczywisty.
Robert Tomasik
2008-06-22 23:17:14 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS
mocarstwa obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne"
eksperymenty mające na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych
skutków takiej wojny. Na pewno robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje
się gdzieś czytałam o Francuzach. Tak więc informacja o podobnych
eksperymentach w Izraelu jest prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie
metodologia. Wybieranie jednego narodu jest sprzeczne z zasadami
eksperymentowania, ale może mieli jakiś inny pomysł na życie.
To może świadczyć o podziałach istniejących wśród Żydów.
O podziałach nic nie musi świadczyć. Były i są. Widziałem z bliska.
Gdzie?
W Polsce. Dokładniej na pewnym cmentarzu.
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ofiary holokaustu przybyłe do Izraela nazywano tam potocznie "mydło".
Gdyby ktoś w Polsce pozwolił sobie na takie określenie okrzyknięto by
go antysemitą.
Gdyby ktoś inny, niż Żyd ich tak nazwał, to na pewno. Ale Żyda nazwać
antysemitą, to już lekka przesada.
Są tacy, którzy nazywają Żydów antysemitami i są to Żydzi i filosemici.
DOsć oryginalne podejście. nawet trudno z nim sensownie polemizować. Ale
wśród chrześcijan też się podbne sytuacje zdarzają.
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i
dowód tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Jeśli film czy artykuł zawiera, jak piszesz "stek bzdur", wtedy nie ma
powodów aby blokować się publikację.
Wystarczy przedstawić argumenty udowadniające, że jest to "stek bzdur".
Czasem trudno jest udowodnić, że bsdura jest bzdurą.
W tym przypadku wystarczyło udowodnić, ze nie istnieją osoby które były
napromieniowane.
Cieżkie do zrobienia w praktyce.
Post by mkarwan
Tego nie zrobiono bo jak wynika z artykułów jest stowarzyszenie osób
poszkodowanych, a więc takie osoby istnieją i one sa dowodem na to, że to
co opisano w artykułach zdarzyło się.
Od zdarzenia będącego przedmiotem dyskusji minęło niemal 60 lat, więc
wychodzi na to, ze te ofiary powinny być w wieku 60-70 lat. To dość
dostojny wiek, jak na ofiarę napromieniowania. To wzbudza moje podejrzenia.
Post by mkarwan
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Dlatego nie sądzę aby film i artykuł zawierały jak piszesz "stek bzdur".
Podejmowane działania w celu ukrycia sprawy świadczą, że to jest jednak
prawda.
Ten kto nie boi się prawdy, nie czyni zabiegów aby ją ukryć.
To argument. Nie dowód, ale silna poszlaka. Pytanie, w jakiej części te
informacje są prawdziwe.
Dla mnie to dowód wystarczająco oczywisty.
Można jeszcze z tuzin innych przyczyn podstepnych zabiegów wymyślić.
mkarwan
2008-06-21 10:36:38 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Trudno dyskustować z faktami, a te są porażające.
Ukazał się nie tylko film ale i artykuł w Haertz.
Ale źródło pochodzenia obydwu jest chyba jedno. Czy to są już fakty?
Informacja ukazała w dwóch poważnych, jak na warunki izraelskie,
publikatorach.
Nie mam powodów aby uznać te informacje za nieprawdziwe, traktuję je więc
jako fakty.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
"Cudem jest, że w ogóle pokazano film "100.000 napromieniowanych".
Sprawa jest prosta.
Niekoniecznie. Nie wykluczam, ze sama informacja jest prawdziwa. Tu i
ówdzie można znaleźć informacje wskazujące na to, że po II WS mocarstwa
obawiając się konfliktu zbrojnego robiły różne "dziwne" eksperymenty
mające na celu oszacowanie ewentualnych przyszłych skutków takiej wojny.
Na pewno robili to Rosjanie i Amerykanie. Zdaje się gdzieś czytałam o
Francuzach. Tak więc informacja o podobnych eksperymentach w Izraelu jest
prawdopodobna. Dziwi mnie jedynie metodologia. Wybieranie jednego narodu
jest sprzeczne z zasadami eksperymentowania, ale może mieli jakiś inny
pomysł na życie.
To może świadczyć o podziałach istniejących wśród Żydów.
Ofiary holokaustu przybyłe do Izraela nazywano tam potocznie "mydło".
Gdyby ktoś w Polsce pozwolił sobie na takie określenie okrzyknięto by go
antysemitą.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Ktoś walczył o pokazanie filmu, ale musiał zgodzić się na kompromis.
Ta walka, to równie dobrze może być dowód tego, ze to prawda, jak i dowód
tego, ze to stek bzdur i z tego powodu wstrzymywano emisję.
Jeśli film czy artykuł zawiera, jak piszesz "stek bzdur", wtedy nie ma
powodów aby blokować publikację.
Wystarczy przedstawić argumenty udowadniające, że jest to "stek bzdur".

Dlatego nie sądzę aby film i artykuł zawierały, jak piszesz "stek bzdur".
Podejmowane działania w celu ukrycia sprawy świadczą, że to jest jednak
prawda.
Ten kto nie boi się prawdy, nie czyni zabiegów aby ją ukryć.
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Film dokumentalny pokazano w tym samym czasie, co najpopularniejszy i
najwyżej notowany w Izraelu program roku, "A Star Is Born" (Wzeszła
Gwiazda).
Następnego dnia żadna z gazet nie wspomniała o emisji filmu "100.000
napromieniowanych".
Natomiast zdjęcie nowonarodzonej gwiazdy zajmowało w nich pół strony
tytułowej.
Tak właśnie grzebie się prawdę w Izraelu i jakoś wciąż sztuczki te udają
się.
W taki sam sposób ukryto prawdę o zabójstwie Rabina.
Kilkaset tysięcy osób widziało jednak film na ekranach telewizyjnych i nigdy
nie zapomni prawdy."
Pytanie, czy to prawda.
Nie ma argumentów aby stwierdzić, że to nie prawda.
l***@gmail.com
2008-06-23 23:00:29 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Informacja ukazała w dwóch poważnych, jak na warunki izraelskie,
publikatorach.
Nie mam powodów aby uznać te informacje za nieprawdziwe, traktuję je więc
jako fakty.
Brednie o "6 tys dzieci" ktore "zmarlo" na skutek "napromieniowania"
nie pochodza z zadnych "poważnych, jak na warunki izraelskie"
"publikatorow", tylko zostaly wyssane z brudnego palucha.

Brednie o napromieniowaniu "dzieci" dawka "35 000 razy" wieksza od
maksymalnie dopuszczalnej nie pochodza z zadnych "poważnych, jak na
warunki izraelskie" "publikatorow", tylko zostaly wyssane z brudnego
palucha.

Folksdojczeria wyraznie w pietke goni i chwyta sie prymitywnych
falszywek.

levi
Robert Tomasik
2008-06-24 20:50:49 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Brednie o "6 tys dzieci" ktore "zmarlo" na skutek "napromieniowania"
nie pochodza z zadnych "poważnych, jak na warunki izraelskie"
"publikatorow", tylko zostaly wyssane z brudnego palucha.
Pod adresem http://www.kontrateksty.pl/files/news/20040324134336.html można
znaleźć fajny artykuł traktujący o dokonywanych przez szereg mocarstw
eksperymentach nad skutkami skażenia i wybuchów jądrowych. Kilka tysięcy
osób w związku z tymi testami zginęło. Testy takie prowadziły Stany
Zjednoczone, ZSRR, Chiny, Francja - to na dużą skalę. Na mniejszą zapewne
wszystkie kraje posiadające broń jądrową, a i nie wykluczone, że również te
nie posiadające broni, by oszacować ewentualne skutki jej użycia. O Izraelu
słowem nie wspomniano, ale jest mowa o eksperymentach Francuzów na terenie
Sahary. Może ta plotka o napromieniowaniu dzieci, to jakiś ślad po tych
eksperymentach? Ale to tylko moje domysły nie poparte żadnymi dowodami.
Post by l***@gmail.com
Brednie o napromieniowaniu "dzieci" dawka "35 000 razy" wieksza od
maksymalnie dopuszczalnej nie pochodza z zadnych "poważnych, jak na
warunki izraelskie" "publikatorow", tylko zostaly wyssane z brudnego
palucha.
Ta liczba wydaje mi się z kolei po prostu nieprawdopodobna. Po pierwsze w
mojej ocenie po napromieniowaniu tak silną dawką zmarło by 100%
napromieniowanych e ciągu kilku dni.

Po drugie dostrzegam tu pewne problemy techniczne. Z lektury portali
dotyczących aparatów rentgenowskich wynika przykładowo, że urządzenia te
mają moc rzędu 20kW. A przecież dają dawkę mniejszą od śmiertelnej. No to w
pierwszym stopniu przybliżenia urządzenie dające moc 35.000 razy większą
powinno mieć moc 700 MW. Trochę dużo, jak na opis, z którego wynika, że te
dzieci gdzieś tam brano na wycieczki i na jakiejś pustyni naświetlano.

Pozostaje bomba kobaltowa lub cezowa. Wazy ponad pół tony, ale daje się
przewozić. Pod adresem
http://www.fuw.edu.pl/~marta/Fizyka_jadrowa_w_medycynie.pdf są materiały
dotyczące wykorzystania promieniowania rentgenowskiego w medycynie. Ze
slajdu 20 wynika, że przy napromieniowaniu 100 Gy mamy niemal 100% szansy
na powikłania (nie śmierć, ale dawki śmiertelnej nie opisano). Ze slajdu 24
wynika, że przy pomocy bomby kobaltowej uzyskujemy 3 Gy/min. No to do
powikłań musimy świecić pół godziny. By osiągnąć dawkę 35.000 razy wyższą,
to mamy nieco ponad dwa lata - na jedno dziecko. Nierealne. Życia mało, by
zamordować w ten sposób 6.000 dzieci.

Oczywiście marny ze mnie fachowiec i mogłem się w tych szacunkach pomylić,
ale nie co do skali zjawiska. Moim zdaniem bezsensem było by naświetlanie
taką mocą, a przy okazji było by to niewykonalne z przyczyn technicznych. A
skoro jedna informacja ewidentnie wydaje się nieprawdziwa, to istnieją
spore podstawy do uznania pozostałych za nieprawdopodobne. Stąd było moje
wstępne pytanie, czy są znane inne, niż zacytowane źródła informacji o tej
sprawie.
mkarwan
2008-06-25 07:53:01 UTC
Permalink
U?ytkownik "Robert Tomasik" <***@gazeta.pl> napisa? w wiadomo?ci news:g3rnlv$lp$***@nemesis.news.neostrada.pl...
", tylko zostaly wyssane z brudnego palucha.
Post by Robert Tomasik
Pod adresem http://www.kontrateksty.pl/files/news/20040324134336.html
można znaleźć fajny artykuł traktujący o dokonywanych przez szereg
mocarstw eksperymentach nad skutkami skażenia i wybuchów jądrowych. Kilka
tysięcy osób w związku z tymi testami zginęło. Testy takie prowadziły
Stany Zjednoczone, ZSRR, Chiny, Francja - to na dużą skalę. Na mniejszą
zapewne wszystkie kraje posiadające broń jądrową, a i nie wykluczone, że
również te nie posiadające broni, by oszacować ewentualne skutki jej
użycia. O Izraelu słowem nie wspomniano, ale jest mowa o eksperymentach
Francuzów na terenie Sahary. Może ta plotka o napromieniowaniu dzieci, to
jakiś ślad po tych eksperymentach? Ale to tylko moje domysły nie poparte
żadnymi dowodami.
Post by l***@gmail.com
Brednie o napromieniowaniu "dzieci" dawka "35 000 razy" wieksza od
maksymalnie dopuszczalnej nie pochodza z zadnych "poważnych, jak na
warunki izraelskie" "publikatorow", tylko zostaly wyssane z brudnego
palucha.
Ta liczba wydaje mi się z kolei po prostu nieprawdopodobna. Po pierwsze w
mojej ocenie po napromieniowaniu tak silną dawką zmarło by 100%
napromieniowanych e ciągu kilku dni.
Po drugie dostrzegam tu pewne problemy techniczne. Z lektury portali
dotyczących aparatów rentgenowskich wynika przykładowo, że urządzenia te
mają moc rzędu 20kW. A przecież dają dawkę mniejszą od śmiertelnej. No to
w pierwszym stopniu przybliżenia urządzenie dające moc 35.000 razy większą
powinno mieć moc 700 MW. Trochę dużo, jak na opis, z którego wynika, że te
dzieci gdzieś tam brano na wycieczki i na jakiejś pustyni naświetlano.
Pozostaje bomba kobaltowa lub cezowa. Wazy ponad pół tony, ale daje się
przewozić. Pod adresem
http://www.fuw.edu.pl/~marta/Fizyka_jadrowa_w_medycynie.pdf są materiały
dotyczące wykorzystania promieniowania rentgenowskiego w medycynie. Ze
slajdu 20 wynika, że przy napromieniowaniu 100 Gy mamy niemal 100% szansy
na powikłania (nie śmierć, ale dawki śmiertelnej nie opisano). Ze slajdu
24 wynika, że przy pomocy bomby kobaltowej uzyskujemy 3 Gy/min. No to do
powikłań musimy świecić pół godziny. By osiągnąć dawkę 35.000 razy wyższą,
to mamy nieco ponad dwa lata - na jedno dziecko. Nierealne. Życia mało, by
zamordować w ten sposób 6.000 dzieci.
Oczywiście marny ze mnie fachowiec i mogłem się w tych szacunkach pomylić,
ale nie co do skali zjawiska. Moim zdaniem bezsensem było by naświetlanie
taką mocą, a przy okazji było by to niewykonalne z przyczyn technicznych.
A skoro jedna informacja ewidentnie wydaje się nieprawdziwa, to istnieją
spore podstawy do uznania pozostałych za nieprawdopodobne. Stąd było moje
wstępne pytanie, czy są znane inne, niż zacytowane źródła informacji o tej
sprawie.
Z http://www.pip.gov.pl/html/pl/doc/pdf/028.pdf wynika, ze najwyższa
skumulowana dawka na jednego pracownika nie może być wyższa ni 12 remów

Z http://www.ciop.pl/14302.html wynika, ze dla osoby z "ogółu ludności"
roczna skumulowana dawka nie powinna przekraczać 1 rem.

W http://www.sciaga.pl/tekst/20127-21-wplyw_promieniowania_na_ogranizmy_zywe
( http://radiacja.webpark.pl/movies.html )można przeczytać, że

25 rem - Objawy kliniczne nie występują. Czasami mogą wystąpić niewielkie
zmiany we krwi.

50 rem - Objawy kliniczne nie występują. Niewielkie zmiany we krwi
obwodowej; bardzo małe prawdopodobieństwo wystąpienia skutków późnych;

100 - 200 rem Niewielkie objawy kliniczne, u 5 - 10% osób wymioty w ciągu
kilku godzin od napromieniowania; okresowo zmiany we krwi z opóźnioną
odnową; duże prawdopodobieństwo wystąpienia skutków późnych; większość
objawów ustępuje po kilku tygodniach.

200 - 300 rem Ciężkie objawy kliniczne, wymioty u wszystkich osób w ciągu 2
h, poważne zmiany we krwi, utrata włosów po około dwóch tygodniach. Częste
następstwa późne. Dawka śmiertelna dla ok. 25% napromieniowanych osób.

300 do 500 rem - Dawka śmiertelna dla 50% napromieniowanych. Ciężkie objawy
kliniczne z pełnym rozwojem choroby popromiennej i wyraźnym uszkodzeniem
czynności krwiotwórczych szpiku.

500 - 700 rem Przeżywa 0 - 20% osób. Objawy ciężkiego uszkodzenia szpiku.
Śmierć następuje w ciągu kilkunastu do kilkudziesięciu dni.

1000 - 3000 rem Uszkodzenie układu pokarmowego z objawami krwotocznymi,
odwodnienie organizmu. Zejście śmiertelne w ciągu kilku do kilkunastu dni.

5000 rem Zespół ośrodkowo-mózgowy, zaburzenia świadomości, oddychania i
krążenia. Śmierć następuje w okresie od kilkunastu godzin do 3 dni.

W
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/aparaty_rentgenowskie_8211_nieszkodliwe_czy_szkodliwe_15574.html
rentgenolog pisze: "Pracowałam bowiem w początkach swej kariery zawodowej na
aparatach z demobilu armii amerykańskiej, wyposażonych w tabele
miliamperosekund, które należało obliczać w pamięci na podstawie pomiaru
grubości pacjenta (nogi, ręki, czaszki, brzucha). "

Z tego wynika, ze można było zwiększać promieniowanie na takim aparacie.
Są jeszcze aparaty rentgenowskie służące do badania metali.

Z przytoczonych prze mnie danych wynika, że autor artykułu mógł popełnić
omyłkę przy przeliczaniu jednostek zamiast napisać 350 napisał 35000.

W
http://www.ekoportal.pl/jetspeed/portal/portal/Promieniowanie/PromieniowanieJonizujace
możemy wyczytać: "Niegdyś twierdzono, że nawet najmniejsza dawka
promieniowania jest szkodliwa. Starano się jak najbardziej minimalizować
narażenie na promieniowanie. Jest to tzw. hipoteza liniowa, według której
szkodliwość promieniowania wzrasta proporcjonalnie do wzrostu jego dawki. "

Zatem być może autor nie tyle pomylił się co przyjął dawkę dopuszczalną 100
mniejszą niż uznaje się obecnie.

Przeliczenia jednostek
http://www.mindfully.org/Nucs/International-System-Units1dec99.htm

Ciekawostka o skutkach promieniowania
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ska%C5%BCenie_w_Goi%C3%A2nii
Robert Tomasik
2008-06-25 11:30:38 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Z przytoczonych prze mnie danych wynika, że autor artykułu mógł popełnić
omyłkę przy przeliczaniu jednostek zamiast napisać 350 napisał 35000.
To by było prawdopodobne i możliwe do osiągnięcia. Ale skoro pomylił się
raz, to istnieje spora szansa, ze i więcej razy. Może nie 6.000, a 60? :-)
Sprawa jest generalnie dość zagadkowa. Osobiście uważam, że prędzej te
dzieci przeprowadzano w ramach doświadczeń przez strefy skażone, niż
naświetlano promieniami bezpośrednio.
l***@gmail.com
2008-06-20 17:11:10 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
To nie moja wypowiedź, a zacytowany przeze mnie artykuł do którego
podałem link.
Dziwne, że tego nie zauważyłeś.
Zauważyłem. Ale skoro rozpocząłeś na ten temat dyskusję, to liczyłem, że
Twoja wiedza jest większa od mojej. Stąd pytam. Nie mam pretensji do Ciebie
za treść tego artykułu. Zaciekawił mnie. Po prostu chciał bym sobie na ten
temat wyrobić własny pogląd niekoniecznie oparty na jednym filmie  i
wypowiedzi kilku osób współdziałających ze sobą, bo to może być (choć nie
koniecznie musi) wypatrzony pogląd.
To ja wyjasniam w zastepstwie.

Po pierwsze - zafajdane, lajdackie brednie rozpowszechniane powyzej
przez twojego znakomitego rodaka mkarwana nie maja zadnego punktu
stycznego z rzeczywistoscia.

Po drugie - rzeczywiscie calkiem sporo zydowskich dzieci zginelo, ale
nie w Izraelu, tylko w Polsce, nie od promieniowania, tylko w oblanej
benzyna i podpalonej stodole i nie z rak Zydow, tylko z rak
organizatorow i wykonawcow pogrumu w Jedwabnem. I w Radzilowie. I w
wielu innych miejscach.

Kto mordowal zydowskie dzieci w Jedwabnem, w Radzilowie, w Wasoszy?
Mordowal wyjatkowo okrutnie i sadystycznie - zywcem do ognia? Na
poczatek wyjasniam, ze nie byli to Eskimosi. Wiecej - w polskiej
prasie i w publikacji tego waszego IPN-u, zatytulowanej "Wokol
Jedwabnego", sporzadzonej zanim skrajna endecja "odzyskala" IPN.

Po trzecie - zydowskie dzieci maja sie w Izraelu calkiem niezle. Nikt
na przyklad nie wrzuca ich zywcem do ognia, do oblanej benzyna i
podpalonej stodoly, za kare ze "zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa". Juz wy
sie o zydowskie dzieci nie martwcie.

Radze spierdalac w raczych podskokach na te wasza grupe "moderowana" -
tam mozecie do woli roztrzasac kwestie "zydowskich zbrodniarzy". Tu
bedziecie mieli trudniej. No i radze powiadomic "prokurature" i "sad"
i czym mnie tam jeszcze straszyliscie za wypowiadanie nieslusznych
pogladow. Tu, gdzie mieszkam, bede pilnie wyczekiwal na miedzynarodowe
listy goncze.

levi
p47
2008-06-20 17:15:15 UTC
Permalink
U?ytkownik <***@gmail.com> napisa? w wiadomo?ci news:6bc088a4-0f1e-49a2-a5df-***@z72g2000hsb.googlegroups.com...


Proponuję ignorowac wariata (na zasadzie,- lepiej gó..a nie ruszac, bo
można przy tym ubabrac się);-))

p47
l***@gmail.com
2008-06-20 17:22:36 UTC
Permalink
Proponuję ignorowac wariata  (na zasadzie,- lepiej gó..a  nie ruszac, bo
można przy tym ubabrac się);-))
Gowno masz rzeczywiscie we lbie, leb calkowicie zasrany nienawiscia -
ale przeciez zawartosci twojego lba nie ruszam, wiec sie nie ubabrze.
To po pierwsze. Po drugie podpalacz to nie wariat, wie co robi, nikt
rozsadny nie ignoruje podpalaczy.

A zydowskie dzieci w Izraelu maja sie dobrze. Czasy plonacych stodol
moze i poroca, ale raczej nie w Izraelu.

No dobra, ja znikam na impreze, a ty powiadamiaj "prokurature" i
"sad". Nie zapomnij powiadomic Strazy Ogniowej.

J.M.
mkarwan
2008-06-20 17:27:43 UTC
Permalink
Post by p47
Proponuję ignorowac wariata (na zasadzie,- lepiej gó..a nie ruszac, bo
można przy tym ubabrac się);-))
Dostał artykuł w Haertz, ciekawe co teraz powie.
Robert Tomasik
2008-06-20 22:05:33 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Dostał artykuł w Haertz, ciekawe co teraz powie.
Z poziomu wypowiedzi jego wnoszę, że raczej konstruktywnej wypowiedzi nie
mamy co oczekiwać.
l***@gmail.com
2008-06-22 18:39:58 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by mkarwan
Dostał artykuł w Haertz, ciekawe co teraz powie.
Z poziomu wypowiedzi jego wnoszę, że raczej konstruktywnej wypowiedzi nie
mamy co oczekiwać.
Postaram sie przyblizyc temat.

Tresci takie, jak te ktore zamieszcza panski znakomity rodak mkarwan,
rozpowszechnial w swoim czasie niejaki Julius Streicher, zalozyciel
hitlerowskiego czasopisma "Der Sturmer". W tym pismie bylo wszystko o
"zydowskich zbrodniarzach", okropnosciach Talmudu, "mordzie
rytualnym", "zydach-bolszewikach" i co tam jeszcze.

Rzecz ciekawa, ze alianci nie podjeli konstruktywnej i rzeczowej
dyskusji z Juliusem Streicherem. Zamiast tego wzieli speca od
antysemickiej propagandy za dupsko i po prostu powieslili. Nie
posluzyli sie konstruktywnymi wypowiedziami, tylko konopnym sznurem.

levi
Robert Tomasik
2008-06-22 23:05:23 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Postaram sie przyblizyc temat.
O! To już zaczyna całkiem nieźle wyglądać.
Post by l***@gmail.com
Tresci takie, jak te ktore zamieszcza panski znakomity rodak mkarwan,
rozpowszechnial w swoim czasie niejaki Julius Streicher, zalozyciel
hitlerowskiego czasopisma "Der Sturmer". W tym pismie bylo wszystko o
"zydowskich zbrodniarzach", okropnosciach Talmudu, "mordzie
rytualnym", "zydach-bolszewikach" i co tam jeszcze.
Rzecz ciekawa, ze alianci nie podjeli konstruktywnej i rzeczowej
dyskusji z Juliusem Streicherem. Zamiast tego wzieli speca od
antysemickiej propagandy za dupsko i po prostu powieslili. Nie
posluzyli sie konstruktywnymi wypowiedziami, tylko konopnym sznurem.
No ale oni go chyba powiesili nie za poglądy, tylko zbrodnie wojenne.
l***@gmail.com
2008-06-23 22:40:43 UTC
Permalink
Post by Robert Tomasik
Post by l***@gmail.com
Postaram sie przyblizyc temat.
O! To już zaczyna całkiem nieźle wyglądać.
Post by l***@gmail.com
Tresci takie, jak te ktore zamieszcza panski znakomity rodak mkarwan,
rozpowszechnial w swoim czasie niejaki Julius Streicher, zalozyciel
hitlerowskiego czasopisma "Der Sturmer". W tym pismie bylo wszystko o
"zydowskich zbrodniarzach", okropnosciach Talmudu, "mordzie
rytualnym", "zydach-bolszewikach" i co tam jeszcze.
Rzecz ciekawa, ze alianci nie podjeli konstruktywnej i rzeczowej
dyskusji z Juliusem Streicherem. Zamiast tego wzieli speca od
antysemickiej propagandy za dupsko i po prostu powieslili. Nie
posluzyli sie konstruktywnymi wypowiedziami, tylko konopnym sznurem.
No ale oni go chyba powiesili nie za poglądy, tylko zbrodnie wojenne.
Zbrodniarz wojenny Julius Streicher, Szanowny Panie Tomasik, zostal
zlapany za dupsko i powieszony na szubienicy przy pomocy konopnego
sznura za to wlasnie, ze stworzyl i wydawal antysemickie pismo "Der
Sturmer". Alianci uznali, ze wydawanie pisma nauczajacego Niemcow o
zydowskich zbrodniarzach", okropnosciach Talmudu, "mordzie rytualnym",
"zydach-bolszewikach" i tym podobnych sprawach stanowilo zbrodnie
wojenna per se i polozylo podwaliny pod Treblinke i Belzec.

levi
Robert Tomasik
2008-06-24 19:12:06 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Zbrodniarz wojenny Julius Streicher, Szanowny Panie Tomasik, zostal
zlapany za dupsko i powieszony na szubienicy przy pomocy konopnego
sznura za to wlasnie, ze stworzyl i wydawal antysemickie pismo "Der
Sturmer". Alianci uznali, ze wydawanie pisma nauczajacego Niemcow o
zydowskich zbrodniarzach", okropnosciach Talmudu, "mordzie rytualnym",
"zydach-bolszewikach" i tym podobnych sprawach stanowilo zbrodnie
wojenna per se i polozylo podwaliny pod Treblinke i Belzec.
To chyba nie do końca jest prawda. Fakt, że osobiście nikogo nie mordował,
ale organizował pogromy. Za samo wydawanie kretyńskiego pisma by kary
śmieci nie dostał. On ją dostał po prosu za podżeganie do zbrodni
wojennych.
mkarwan
2008-06-23 13:57:18 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Tresci takie, jak te ktore zamieszcza panski znakomity rodak mkarwan,
rozpowszechnial w swoim czasie niejaki Julius Streicher, zalozyciel
hitlerowskiego czasopisma "Der Sturmer".
Telewizja izraelska i Haertz publikują treści " Julius Streicher".
Czy Pan przeczytał list otwierający wątek oraz artykuł w Haertz do którego
podałem Panu link.
Nie potrafi Pan opanować swoich emocji i pisze oczywiste bzdury.
Czemu Pana robi z siebie durnia?
l***@gmail.com
2008-06-23 22:35:01 UTC
Permalink
Post by mkarwan
Post by l***@gmail.com
Tresci takie, jak te ktore zamieszcza panski znakomity rodak mkarwan,
rozpowszechnial w swoim czasie niejaki Julius Streicher, zalozyciel
hitlerowskiego czasopisma "Der Sturmer".
Telewizja izraelska i Haertz publikują treści " Julius Streicher".
Ponure pierdoly o "szesciu tysiacach dzieci" ktore "zmarly" "po
napromieniowaniu", bzdety o "eksperymencie" i o naswietlaniu dawka "35
000" razy wieksza od maksymalnie dopuszczalnej nie maja nic wspolnego
z artykulem z Haaretz, na ktory sie Pan powoluje. Rzeczony artykul
niczego podobnego nie zawiera. Albo Pan klamie swiadomie, albo nie zna
Pan angielskiego.

W kazdym razie rewelacje o szesciu tysiacach dzieci" ktore "zmarly"
"po napromieniowaniu", bzdety o "eksperymencie" i o naswietlaniu dawka
"35 000" razy wieksza od maksymalnie dopuszczalnej nie pochodza z
artykulu w "Haaretz", ktorym sie Pan usiluje podpierac.
Post by mkarwan
Czy Pan przeczytał list otwierający wątek oraz artykuł w Haertz do którego
podałem Panu link.
Przeczytalem artykul z "Haaretz" (nota bene - nie potrafi Pan nawet
poprawnie przepisac nazwy gazety). I stwierdzam, ze rewelacje o
szesciu tysiacach dzieci" ktore "zmarly" "po napromieniowaniu", bzdety
o "eksperymencie" i o naswietlaniu dawka "35 000" razy wieksza od
maksymalnie dopuszczalnej nie pochodza z artykulu w "Haaretz", ktorym
sie Pan usiluje podpierac.
Post by mkarwan
Nie potrafi Pan opanować swoich emocji i pisze oczywiste bzdury.
Bez emocji wyjasniam, ze przedstawicieli folksdojczerii kominowo-
gazowniczej mam gleboko i serdecznie w dupie, Szanowny Panie mkarwan,
jak zreszta i kurewskie brednie rozpowszechniane przez oenerie
krematoryjna.

levi
Robert Tomasik
2008-06-20 22:04:48 UTC
Permalink
Post by p47
Proponuję ignorowac wariata (na zasadzie,- lepiej gó..a nie ruszac, bo
można przy tym ubabrac się);-))
Masz rację. Za późno przeczytałem i mu odpowiedziałem, ale to się więcej
nie powtórzy.
mkarwan
2008-06-20 17:27:07 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Po pierwsze - zafajdane, lajdackie brednie rozpowszechniane powyzej
przez twojego znakomitego rodaka mkarwana nie maja zadnego punktu
stycznego z rzeczywistoscia.
Prawda w oczy kole?
Oto kopia artykułu który ukazał się w Haertz
http://plancksconstant.org/blog1/2006/01/running_rings_around_the_victims_.html
Robert Tomasik
2008-06-20 22:03:59 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
Post by Robert Tomasik
Zauważyłem. Ale skoro rozpocząłeś na ten temat dyskusję, to liczyłem, że
Twoja wiedza jest większa od mojej. Stąd pytam. Nie mam pretensji do Ciebie
za treść tego artykułu. Zaciekawił mnie. Po prostu chciał bym sobie na ten
temat wyrobić własny pogląd niekoniecznie oparty na jednym filmie i
wypowiedzi kilku osób współdziałających ze sobą, bo to może być (choć nie
koniecznie musi) wypatrzony pogląd.
Po pierwsze - zafajdane, lajdackie brednie rozpowszechniane powyzej
przez twojego znakomitego rodaka mkarwana nie maja zadnego punktu
stycznego z rzeczywistoscia.
Skąd wiesz, jakiej on i jakiej ja jesteśmy narodowości :-)
Post by l***@gmail.com
Po drugie - rzeczywiscie calkiem sporo zydowskich dzieci zginelo, ale
nie w Izraelu, tylko w Polsce, nie od promieniowania, tylko w oblanej
benzyna i podpalonej stodole i nie z rak Zydow, tylko z rak
organizatorow i wykonawcow pogrumu w Jedwabnem. I w Radzilowie. I w
wielu innych miejscach.
Dobrze, tylko jaki to ma związek z omawianym przez nas tematem? Przecież
fakt zbrodni dokonanych w Polsce w żaden sposób nie wyklucza opisanych w
cytowanym artykule zdarzeń. nie potwierdza ich również. Jaki zatem te dwie
sprawy mają twoim zdaniem związek ze sobą?
Post by l***@gmail.com
Kto mordowali zydowskie dzieci w Jedwabnem, w Radzilowie, w Wasoszy?
Nie wiem, ale nie widzę również żadnego związku z ewentualnymi
eksperymentami w Izraelu.
Post by l***@gmail.com
Po trzecie - zydowskie dzieci maja sie w Izraelu calkiem niezle. Nikt
na przyklad nie wrzuca ich zywcem do ognia, do oblanej benzyna i
podpalonej stodoly, za kare ze "zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa". Juz wy
sie o zydowskie dzieci nie martwcie.
To faktycznie niewiele tym dzieciom trzeba do szczęścia. Generalnie
przecież nikt nie neguje faktu, że dzieci w Izraelu mają dobrze. Zwłaszcza,
ze piszesz w czasie teraźniejszym, a artykuł odnosi się do zdarzeń sprzed
pół wieku.
Post by l***@gmail.com
Radze spierdalac w raczych podskokach na te wasza grupe "moderowana"
Chwilowo nie przypominam sobie bym ja, lub mój pies miał w posiadaniu
jakieś grupy "moderowane", toteż delikatnie rzecz biorąc napisałeś
cokolwiek nie na temat i zupełnie bez sensu.
l***@gmail.com
2008-06-22 18:28:06 UTC
Permalink
On Jun 21, 12:03 am, "Robert Tomasik" <***@gazeta.pl>
wrote:.
Post by Robert Tomasik
Post by l***@gmail.com
Po trzecie - zydowskie dzieci maja sie w Izraelu calkiem niezle. Nikt
na przyklad nie wrzuca ich zywcem do ognia, do oblanej benzyna i
podpalonej stodoly, za kare ze "zydzi ukrzyzowali Pana Jezusa". Juz wy
sie o zydowskie dzieci nie martwcie.
To faktycznie niewiele tym dzieciom trzeba do szczęścia. Generalnie
przecież nikt nie neguje faktu, że dzieci w Izraelu mają dobrze. Zwłaszcza,
ze piszesz w czasie teraźniejszym, a artykuł odnosi się do zdarzeń sprzed
pół wieku.
W twoim kraju widywalem nie pol wieku temu, tylko zupelnie niedawno
napisy na scianach "zydzi do gazu" i "jude raus", wyrysowane gwiazdy
Dawida na szubienicach i tym podobne wyrazy ekspresji pogladow
zwyklych ludzi. W twoim kraju wrzeszczy sie na meczach pilkarskich
"zydzi do gazu" - teraz, nie pol wieku temu. W twoim kraju do
wariackiej nienawisci podzega wielkonakladowa prasa - jak na przyklad
tygodnik "Angora" z ogromnym tytulem "Jak Zydzi mordowali Polakow". W
twoim kraju stawia sie pomnik Kurasiowi, za to ze mordowal Zydow. I
prezydent uswietnia te okazje swoja obecnoscia.

I nagle zaczeliscie sie tak bardzo martwic o zydowskie dzieci w
Izraelu. Az sie wzruszylem...

levi
Robert Tomasik
2008-06-22 23:02:59 UTC
Permalink
Post by l***@gmail.com
I nagle zaczeliscie sie tak bardzo martwic o zydowskie dzieci w
Izraelu. Az sie wzruszylem...
Ja tam osobiście wcale sie o ni nie martwię. Nie wiem kogo masz jeszcze na
myśli pisząc w liczbie mnogiej.
p47
2008-06-29 00:54:16 UTC
Permalink
Omawiany artykuł został ze strony Haaretz usuniety, w Googlach jednak mozna
znaleźc linki do przedruków.
Jednakze nie udało sie zatrzeć innych sladów. Oto artykuł na ten temat w
jednym z najpowazniejszych czasopism lekarskich na świecie tj British
Medical Journal:
http://bmj.bmjjournals.com/cgi/content/full/310/6976/350/a
Sa tez "delikatniejsze" inne artykuły temu poświecone w Haaretz:
http://www.haaretz.com/hasen/pages/ShArt.jhtml?itemNo=687500
albo
http://www.haaretz.com/hasen/spages/787468.html

Opis tych "eksperymentów" jest takze tu:
http://web.israelinsider.com/views/3998.htm

No, a przede wszystkim tu link do omawianego filmu. Są napisy po angielsku
(jeśli nie znasz hebrajskiego;-))
http://www.filmbaby.com/films/964

p47
p47
2008-06-29 01:00:23 UTC
Permalink
Umknął mi flink do fragmentu filmu omawiający szczegóły tego okrutnego
procederu:


p47
l***@gmail.com
2008-06-29 19:41:43 UTC
Permalink
Post by p47
Omawiany artykuł został ze strony Haaretz usuniety, w Googlach jednak mozna
znaleźc linki do przedruków.
Jednakze nie udało sie zatrzeć innych sladów. Oto artykuł na ten temat w
jednym z najpowazniejszych czasopism lekarskich na świecie tj British
Medical Journal:http://bmj.bmjjournals.com/cgi/content/full/310/6976/350/a
Ponure pierdoly o "6000-tysiacach" "zamordowanych" "dzieci", o
napromieniowaniu "dzieci" dawka "35000 razy wieksza" od maksymalnie
dopuszczalnej, o "eksperymentach" na dzieciach itp itd _nie pochodza_
z "British Medical Journal" i nie maja nic wspolnego z "British
Medical Journal". Powolywanie sie na "British Medical Journal" to
klamstwo smierdzace, ale bardzo krotkonogie.

A zydowskie dzieci maja sie w Izraelu bardzo dobrze. Na przyklad - nie
sa wrzucane zywcem do oblanej benzyna i podpalonej stodoly w ramach
kary sa swoje niedobre pochodzenie. Folksdojczeria stodolowo-
zapalczana zupelnie nie musi sie o nasze dzieci martwic.

Rozumiem jednak, ze brak hmm... jak to powiedziec... brak, ze tak
powiem, swiezego wsadu do stodoly moze niektorych irytowac.

levi

Loading...